www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Szczecin, 3 października 2007 r., godz: 18:00, stadion im. Floriana Krygiera
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin
6:1
(5:0)
Lech Czaplinek
Lech Czaplinek

Łapczyński ( 46 - Judtkowiak)
Wójtowicz
Skrzypek
Walburg
Parzy
Norsesowicz
Przewoźniak
Jarymowicz ( 46 - Zawadzki)
Kowal
Rydzak ( 70 - Orłowski)
Biliński ( 70 - Kosakowski)


Czubernat
Czermanowicz ( 46 - Jurewicz)
Saja
Woźniak ( 73 - Tomczak Tomasz)
Ryba
Kibitlewski Piotr
Węglowski
Urban ( 34 - Kibitlewski Paweł)
Suska ( 81 - Lewandowski)
Kiełbasa
Tomczak Marcin

  Bramki

Przewoźniak (3) 1-0  
Norsesowicz (5) 2-0  
Parzy (27) 3-0  
Kowal (36) 4-0  
Biliński (k.) (41) 5-0  
  5-1 Tomczak (54)
Kowal (61) 6-1  


Sędziował: Stasiak
Widzów: 2 500
    Relacja z meczu

Pogoń pokonując Lecha Czaplinek 6:1 odniosła dziewiąte zwycięstwo z rzędu i dorobkiem 30 punktów została samodzielnym liderem tabeli 4. ligi.
Po nieudanym występie w pojedynku ze Stalą tym razem Portowcy szybko zabrali się do ataku i już po 5 minutach prowadzili 2:0.
Najpierw obrońców Lecha minął Cezary Przewoźniak i w sytuacji sam na sam pewnie pokonał bramkarza gości. Długo nie trzeba było na kolejną bramkę. Akcję rozpoczął Rydzak, podał do Kowala, ten trafił w bramkarza, lecz do piłki dopadł Jarosław Norsesowicz i silnym strzałem pokonał bramkarza Lecha.
Pogoń nadal napierała na bramkę gości, najbardziej aktywnym piłkarzem był młody Tomasz Rydzak, któremu nie udało się jednak zaliczyć celnego trafienia.
W 27 minucie Tomasz Parzy wykorzystał złe ustawienie bramkarza i ładnym lobem umieścił piłkę w siatce. Chwilę później z bramki zdobytej głową po rzucie rożnym mógł cieszyć się Marek Kowal. W 41 minucie obrońca Czaplinka zagrał ręką w polu karnym i sędzia wskazał na 11. metr. Choć kibice domagali się by strzelał Marek Walburg do piłki podszedł kapitan Radosław Biliński i zdobył piątego gola dla Pogoni.
Po przerwie Pogoń mogła sobie pozwolić na luźniejszą grę, choć wydawało się, że dla niektórych piłkarzy zbyt luźną. Trener w końcu dał szansę gry Tomaszowi Judkowiakowi, który niestety po chwili musiał on wyciągać piłkę z siatki. Szybka kontra gości, błąd obrony Portowców i Marcin Tomczak zdobył honorową bramkę dla Lecha. Tempo rozgrywania drugiej połowy było znacznie wolniejsze niż w pierwszej odsłonie, ale piłkarze z Czaplinka nie stawiali zaciętego oporu i Portowcy nadal konstruowali sytuację bramkowe.
W 61 minucie jedną z takich sytuacji wykorzystał Marek Kowal, który zdobył swoją drugą bramkę i ustalił wynik spotkania na 6:1.
Pogoń wysoko pokonała kolejnego przeciwnika, umocniła się na pozycji lidera i szykuje się do znacznie trudniejszego pojedynku z Błękitnymi Stargard w najbliższą sobotę. (źródło: PogonOnline.pl/Dariusz Śliwiński)

    Wypowiedzi pomeczowe

Piotr Kibitlewski, trener Lecha: - Zespół Pogoni Szczecin wygrał dziś zasłużenie, zdobył trzy punkty i umocnił się na pozycji lidera. Szczególnie pierwsza połowa została bardzo dobrze rozegrana przez gospodarzy. Można powiedzieć, że dwie szybko strzelone bramki ustawiły cały mecz. Moi zawodnicy na pewno nie zlekceważyli rywala, ale pierwszy raz graliśmy przed dużą publicznością, przy sztucznym oświetleniu. Na pewno wpływ na naszą grę miało to, że wszyscy dziś pracowaliśmy do godz. 15. Byliśmy przygotowani, że będzie to ciężki mecz. My tylko sporadycznie zagrażaliśmy bramce Pogoni. W drugiej połowie gospodarze usatysfakcjonowani wysokim prowadzeniem trochę oddali nam pole gry i zdobyliśmy honorową bramkę. Gratuluję trenerowi i życzę Pogoni awansu do wyższej klasy rozgrywkowej.
Marcin Kaczmarek, trener Pogoni: - Przystąpiliśmy do tego meczu bardzo skoncentrowani ze świadomością, że nie najlepiej graliśmy ze Stalą. Myślę, że tak powinno wyglądać podejście do meczu jak w dniu dzisiejszym. Szybko strzeliliśmy dwie bramki. Pierwszą połowę zagraliśmy bardzo poprawnie i powiedziałbym, że nawet dobrze. 5:0 do przerwy w jakimś momencie determinuje dalsze wydarzenia na boisku. W perspektywie mamy mecz z Błękitnymi, później z Astrą i Dębem, czyli drużynami z czołówki, które na pewno będą stawiały nam trudne warunki i być może, dlatego druga połowa wyglądała tak a nie inaczej. Było sporo zmian i roszad, daliśmy odpocząć paru zawodnikom i gra nie wyglądała najlepiej, ale wynik mówi sam za siebie. Strzelić sześć bramek to nie jest taka prosta sprawa. Po raz trzeci w tej rundzie strzeliliśmy dużo bramek w meczu i trzeba się z tego cieszyć, bo z każdym meczem robimy krok do przodu. (źródło: PogonOnline.pl/Dariusz Śliwiński)


  Fotorelacja:   Zdjęć: 60     autor: Krzysztof Rutkowski  


  Fotorelacja:   Zdjęć: 31     autor: Cob  

     Minutówka:

90' Sędzia dolicza 3 minuty
87' Dwa rzuty rożne dla Pogoni - bez większego zagrożenia
80' Norsesowicz podaje na środek na 15. metr do Kowala, ten strzela płasko po ziemii - za słabo aby zaskoczyć bramkarza Lecha
73' Skrzypek zagrywa długą piłkę do Wójtowicza, ten z 15 metrów strzela minimalnie nad poprzeczką.
61' GOL dla Pogoni. Kowal ładnie uwalnia się spod krycia, wychodzi sam na sam i pewnie zdobywa gola na 6:1.
54' Gol dla Lecha. Kontra prawą stroną, dośrodkowanie w pole karne wprost na nogę Tomczaka - Judkowiak bez szans.
48' Druga połowa rozpoczyna się od ataku Lecha. Węglowski uderza z 35 m., Judkowiak z trudem broni.
41' GOL dla Pogoni. Po dośrodkowaniu Rydzaka Saja w polu karnym zagrywa ręką. Rzut karny pewnie wykorzystuje Biliński.
36' GOL dla Pogoni. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, najwyżej wyskakuje Kowal i zdobywa strzałem głową gola na 4:0.
32' Rydzak z lewej strony zagrywa mocną piłkę w pole karne, Przewoźniak próbuje strzelać jednak mija się z piłką.
27' GOL dla Pogoni. Parzy wchodzi z prawej strony w pole karne, widząc bramkarza wychodzącego z bramki lobuje go i podwyższa wynik na 3:0.
25' Węgłowski próbował zaskoczyć bramkarza Pogoni, lecz piłka po jego strzale z 30. metrów przelatuje wysoko nad bramką.
18' Kowal w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie oddaje nawet strzału, faulując przy tym bramkarza.
14' Kontra Lecha. Walburg nie upilnował Tomczaka, napastnik Lecha strzela z trudnej pozycji, Łapczyński z trudem broni. Dobitka Woźniaka mocno niecelna.
10' Rzut wolny dla Lecha z 25. metrów. Strzał Kibitlewskiego o metr mija poprzeczkę bramki Pogoni.
5' GOL dla Pogoni. Z lewej strony Rydzak zagrywa w pole karne do Kowala, strzał napastnika Pogoni broni Czubernat jednak przy dobitce Norsesowicza z 11. metrów nie miał już szans.
3' GOL dla Pogoni. Przewoźniak dostaje prostopadłą piłkę, w sytuacji sam na sam zachowuje zimną krew i zdobywa pierwszą bramkę.
1' Rozpoczyna Lech.
Przed meczem:
Mecz rozpocznie się z 15. minutowym opóźnieniem z powodu problemów z dojazdem drużyny gości.

    Zapowiedź meczu

Dziś o godz. 18 Pogoń Szczecin zmierzy się z Lechem Czaplinek. Jest to zaległy mecz pierwszej kolejki 4. ligi, który pierwotnie miał się odbyć na stadionie w Czaplinku, jednak jak wiele innych spotkań został przeniesiony do Szczecina.

Lech Czaplinek to klub z wieloletnimi tradycjami i historią, jednak od założenia w 1945 drużynie nie udało się odnieść znaczących sukcesów. W poprzednim sezonie Lech zajął pierwsze miejsce koszalińskiej okręgówce i awansował do 4. ligi. Obecnie mając zaledwie dziewięć punktów zajmuje 16 miejsce w tabeli, tuż nad strefą spadkową. Więcej bramek niż nasz najbliższy rywal straciła tylko Victoria Sianów.
Piłkarze z Czaplinka mają na swoim koncie tylko trzy zwycięstwa: z ostatnią w tabeli Stalą Szczecin (0:1). Na początku sezonu Lechowi udało się po zaciętym spotkaniu pokonać drużynę z ligowej czołówki Astrę Ustronie Morskie (3:2) oraz Energetyka Gryfino (2:1).
Znacznie częściej, bo aż osiem razy piłkarze Lecha schodzili z boiska pokonani przez: Błękitnych Stargard (6:1), Dąb Dębno (1:0), Inę Goleniów (1:5), Gryf Kamień Pomorski (3:1), Victorię Przecław (0:2), Pogoń Barlinek (4:0), Leśnika Manowo (3:0) i Piasta Choszczno (1:2).

Portowcy w ostatnim meczu zagrali poniżej oczekiwań kibiców. Derby Szczecina miały być świętem futbolu, a zamiast tego przez 90 minut oglądaliśmy bezbarwne spotkanie. Dopiero w doliczonym czasie gry Cezary Przewoźniak zdobył bramkę i zapewnił Pogoni kolejne trzy punkty. Dzięki remisowi lidera tabeli Astry Ustronie Morskie z Wybrzeżem Rewalskim Rewal (2:2) Pogoni udało się objąć fotel lidera. Zwycięstwo w zaległym spotkaniu z Lechem Czaplinek da Pogoni samodzielne prowadzenie w tabeli.
Jednak czy Pogoń znowu będzie się długo męczyć z ligowym outsiderem? Jak dotąd w występach Portowców w 4. lidze po słabym meczu, przychodzi wysoka wygrana w dobrym stylu. Czy tak będzie w środę? Wiele wskazuje, że tak. Pod znakiem zapytania stoi jedynie występ Grzegorza Matlaka, który rozważa zakończenie kariery oraz Łukasza Skórskiego, który w ostatnim spotkaniu nabawił się bolesnej kontuzji barku.
Po meczu ze Stalą co podkreślali sami piłkarze na stojąco nie da się wygrać żadnego spotkania. Najbardziej zawiedli najmłodsi piłkarze Pogoni. Wydawało się, że niektórym z nich brakowało zaangażowania i woli walki.

Pogoń, która wystąpi w roli lidera tabeli jest zdecydowanym faworytem w meczu z Lechem Czaplinek. Niewiadomą jest tylko styl, w jakim Portowcy zdobędą kolejne punkty, bo choć są wygrane to nadal popełniane są te same błędy.
Początek meczu o godz. 18. (źródło: PogoOnLine.pl/Dariusz Śliwński)


  (p) 2000 - 2017   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności