www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Grodzisk Wlkp., 15 października 2005 r., godz: 20:00
Groclin Grodzisk Wlkp.
Groclin Grodzisk Wlkp.
1:3
(0:1)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Przyrowski
Sokołowski
Kumbev ( 23 - Lazarevski)
Sablik
Lasocki
Piechniak
Sninsky ( 67 - Porazik)
Goliński ( 84 - Sabo)
Sedlacek
Sikora
Rocki


Pesković
Tavares
Julcimar
Magdoń
Matlak
Edi ( 54 - Fabiniak)
Trałka ( 87 - Łabędzki)
Kaźmierczak
Grzelak
Divecky
Milar ( 79 - Elokan )

  Bramki

  0-1 Claudio Milar (10)
  0-2 Rafał Grzelak (75)
Piotr Rocki (80) 1-2  
  1-3 Elokan (88)


Sędziował: Jacek Granat
Widzów: 1300
    Relacja z meczu

Piłkarze Pogoni Szczecin pokonali wicemistrza Polski Groclin Grodzisk Wlkp. 3:1 w spotkaniu 10. kolejki Orange Ekstraklasy.
Od pierwszych minut Portowcy mocna zaatakowali i mieli lekką przewagę.
Gospodarze dopiero w 7 minucie wypracowali sobie pierwszą sytuację. Piechniak z 18 metrów próbował pokonać Borisa Peskovicia jednak bez efektu.
W 10 minucie spotkania było 0:1 dla Pogoni. Po strzale Ediego z lewej strony pola karnego Przyrowski odbił piłkę a ta wpadła pod nogi Claudio Milara, który wbił ją z bliskiej odległości do bramki Groclinu. Przy tej sytuacji Urugwajczyk jeszcze się wywrócił i trącił piłkę ręka, co jednak nie miało wpływu na prawidłowe zdobycie gola.
Siedem minut później Portowcy byli blisko podwyższenia wyniku. Po wrzutce w pole karne Milara piłka trafiła na głowę Przemysława Kaźmierczaka. Przed utratą bramki gospodarzy ratuje Przyrowski.
Z biegiem minut gra się zaostrzyła i obfitowała w spor fauli. W 19 minucie z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Kumbev. Po tej sytuacji sędzia zaczął karać zawodników obu drużyn żółtymi kartkami.
Do końca pierwszej połowy gospodarze próbowali doprowadzić do remisu jednak albo na posterunku stał dobrze spisujący się w tym spotkaniu Boris Pesković albo strzały piłkarzy z Grodziska były bardzo niecelne.
Druga połowa rozpoczęła się źle dla prowadzącej Pogoni. W 52 minucie Boris Peskovic, po kontrataku gospodarzy, wyszedł daleko z bramki, próbował przechwycić piłkę, ale źle ocenił jej lot, wyszedł poza pole karne i wybił ją ręką. Otrzymał za to czerwoną kartkę. Trener Panik dokonał taktycznej zmiany. Zdjął z boiska swojego najlepszego strzelca Ediego Andradinę i w bramce stanął Bartosz Fabiniak.
Młody golkiper został poddany egzaminowi już dwie minuty później, kiedy z rzutu wolnego strzelał Siedlaczek. Fabiniak popisał się udaną interwencją.
Przez kolejne minuty będący w przewadze podopieczni Dusza Radolskyego byli częściej w posiadaniu piłki, ale nie potrafili stworzyć sytuacji do zdobycia bramki.
W 73 minucie siły na boisku wyrównały się. Drugą żółtą kartkę po faulu na Diveckim otrzymał Lasocki i musiał opuścić boisko.
Dwie minuty później jedna z wielu kontr Pogoni zakończyła się zdobyciem bramki. Po podaniu Przemysława Kaźmierczaka piłka trafiła do Rafała Grzelaka, który strzałem z linii pola karnego pokonał Przyrowskiego. Wynik 2:0 dla szczecinian zaskoczył zarówno miejscowych kibiców jak i prawie 200 fanów Dumy Pomorza, którzy wspierali swój zespół.
Kontaktową bramkę Groclin zdobył w Rocki na dziesięć minut przed końcem spotkaniu. Po jego strzale za linii pola karnego piłka odbiła się jeszcze od Pawła Magdonia i zmyliła interweniującego Fabiniaka.
Wynik spotkania w 88 minucie ustalił Endende Elokan, który otrzymał podanie od Kaźmierczaka i płaskim strzałem po ziemi w prawy róg bramki pokonał Przyrowskiego.
Trener szczecinian Bohumil Panik wraz z ławką rezerwowych tak przeżywał mecz, że w doliczonym czasie sędzia nakazał mu opuścić boisko a rezerwowego Artura Bugaj ukarała żółtą kartką.
Pogoń zasłużenie pokonał Groclin 3:1 i było to ich drugie zwycięstwo z rzędu na wyjeździe. (źródło: js/PAP)

    Wypowiedzi pomeczowe

Bohumil Panik, trener Pogoni: - Oglądaliśmy wcześniej dużo meczów z udziałem Groclinu i było jasne, że gospodarze zagrają z kontry. Mają w swoim składzie dwóch małych i szybkich napastników, którzy są bardzo niebezpieczni. Dla nas bardzo ważna była pierwsza bramka. Po objęciu prowadzenia zyskaliśmy przewagę psychologiczną. Oglądaliśmy dziś dużo walki i ostrych starć, ale to jest normalne na ligowych boiskach. Po zejściu Peskovicia, przeżywaliśmy trudne chwile, ale Groclin nieco ułatwił nam zadanie, gdyż niebawem siły się wyrównały. Gdy Pesković otrzymał czerwoną kartkę, musiałem zdjąć jednego z napastników. Uznałem, że pozostawię na boisku Milara, gdyż on bardziej pasował do taktyki. Pesković w ogóle nie musiał wychodzić do tej piłki, bo był asekurowany. Podjął jednak złą decyzję. Nie ma jednak do niego pretensji, bo w dzisiejszej piłce bramkarz także jest stoperem i musi wychodzić z bramki. Lepie dostać czerwoną kartkę, a nawet sprokurować rzut karny niż stracić gola.
Duszan Radolsky, trener Groclinu: - Nasze kłopoty z defensywą znane są już od dawna. Kontuzjowani są bowiem najlepsi obrońcy. Dziś odpadł jeszcze Kumbev. Na razie nie potrafię jeszcze powiedzieć, na ile poważna jest jego kontuzja. O porażce zadecydowały przede wszystkim indywidualne błędy, między innym Sablika. Uważam, że taktyka na ten mecz była dobra. Nasi napastnicy byli łapani często na spalonych, ale mimo to trzeba grać na nich piłki, by móc stwarzać sytuację podbramkowe. (źródło: sportowefakty.pl)


    Zapowiedź meczu

Na pierwszy wyjazdowy mecz w październiku szczecinianie wybiorą się do Grodziska Wielkopolskiego na mecz z Groclinem.
W poprzednim sezonie w Grodzisku wygrywał Groclin 2:0 a w Szczecinie, Pogoń 1:0.

Drużyna z Grodziska Wielkopolskiego to obecny wicemistrz kraju i zdobywca Pucharu Polski. Podopiecznym Dusana Radolskiego nie udało się przejść francuskiego FC Lens (1:1, 2:4) co spowodowało odpadnięcie z rozgrywek Pucharu UEFA. W lidze grodziszczanie po dziewięciu meczach zajmują czwarte miejsce z 13 punktami. W rozegranych pięciu spotkaniach na własnym obiekcie wygrali dwa (z Arką Gdynia 2:1, Cracovią Kraków 4:1), dwa zremisowali (z Amicą Wronki 2:2 i z Górnikiem Łęczna 1:1) oraz jedno przegrali (z Wisłą Kraków 2:4). W ostatnim meczu ligowym Groclin uległ w Wodzisławiu Odrze 0:1. Pojedynek ten odbył się po spotkaniu z FC Lens i to ambitnie walczący gospodarze z przewagą jednego zawodnika strzelili zwycięską bramkę. Podczas przerwy w rozgrywkach zagrali oni spotkanie kontrolne z trzecioligową Arką Nową Sól wygrywając 8:2.

Pogoni niestety nie udało się wygrać meczu u siebie i tylko zremisowała bezbramkowo z GKS Bełchatów. Z taką samą ilością punktów, co najbliższy rywal, ale gorszym bilansem bramkowym plasuje się na ósmej pozycji. Do zespołu po pauzie jednego meczu za żółte kartki powraca Claudio Milar a po kontuzji Krzysztof Michalski i Tomasz Parzy, który rozpoczął już treningi.

Sobotni wieczór w Grodzisku zapowiada wiele emocji. Gospodarze jako faworyci tego spotkania walczyć będą o komplet punktów, i o to aby nie stracić kontaktu z czołówką tabeli. Szczecinianie również zamierzają osiągnąć korzystny rezultat a zapewne są podbudowani ostatnim wyjazdowym zwycięstwem, które nastąpiło po bardzo długim czasie. Transmisję ze spotkania przeprowadzi Canal Plus.
Początek meczu o godz.20.00. (źródło: Marlena)


  (p) 2000 - 2017   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności