www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Szczecin, 25 października 2005 r., godz: 18:00, stadion im. Floriana Krygiera
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin
2:1
(1:1)
ŁKS Łódź
ŁKS Łódź

Peskovic
Tavares ( 80-Skórski)
Michalski
Julcimar
Łabędzki
Grzelak
Celeban
Divecky
Edi ( 62-Magdoń)
Elokan
Parzy ( 46-Milar )


Wyparło
Kościuk
Leszczyński
Łakomy
Łochowski
Mysona ( 72-Kamiński)
Niżnik ( 73-Ostalczyk)
Piątkowski
Sierant
Sotirović ( 83-Potocki)
Hinc

  Bramki

  0-1 Niżnik (10)
Michalski (38) 1-1  
Łabędzki (68) 2-1  


Sędziował: Maciej Heinrich (Wielkopolski ZPN)
Widzów: ok. 2 tys.
    Relacja z meczu

Piłkarze Pogoni pokonali ŁKS Łódź 2:1 w rewanżowym spotkaniu 1/16 Pucharu Polski.
Przed miesiącem Portowcy także okazali się lepsi i w Łodzi pokonali ŁKS 4:1.
Po pierwszym meczu było już wiadomo, że łodzianie odpadną z dalszej fazy rozgrywek.
Szczecinianie zagrali we wtorkowym spotkaniu w przemeblowanym składzie. Od pierwszych minut trener Bohumil Panik wpuścił na boisko: Piotra Celebana, Endende Elokana i powracającego po długiej rehabilitacji Tomasza Parzego.
W drużynie gości z powodu urazu także nie grało szczęściu podstawowych piłkarzy.
Początek spotkania toczonego na bardzo grząskiej murawie należał do zawodników ŁKS. Łodzianie częściej byli w posiadaniu piłki a Portowcy mieli problem ze stworzeniem akcji ofensywnych.
Do 10 minuty na boisku wiało nudą. Wtedy to łodzianie zdecydowali się na szybką kontrę – Sotirović podaje na lewą stronę do niepilnowanego Rafał Niżnika, który przed linią pola karnego decyduje się na lekki techniczny strzał. Piłka przelobowuje Borisa Peskovicia i wpada do bramki. Wywołuje to sporą konsternację wśród nielicznej około 2 tysięcznej szczecińskiej publiczności.
Po stracie gola Portowcy nie ruszyli jednak do szturmu na bramkę Bogusława Wyparły i powoli rozgrywali piłkę przeważnie w środkowej strefie boiska.
Z biegiem minut Pogoń uzyskała przewagę. Próby strzałów lub przeprowadzenia ataków kończyły się jednak niepowodzeniem.
Na uwagę zasługuje w tym okresie aktywność Endende Elokana, który chciał się pokazać trenerowi Panikowi z jak najlepszej strony.
W 19 minucie miał on najlepszą okazję do strzelenia wyrównującej bramki. W sytuacji sam na sam z Wyparło – sprytniejszy okazał się ten drugi. Bramkarz ŁKS wybił piłkę Kameruńczykowi z pod nóg i uratował swój zespół przed utratą bramki.
Ataki Pogoni przyniosły efekt dopiero w 38 minucie. Rafał Grzelak, który obok Elokana należał do najaktywniejszych piłkarzy Pogoni w tym meczy wykonywał rzut rożny. Po jego bezpośredniej wrzutce w pole karne piłka trafiła wprost na głowę Krzysztofa Michalskiego, który z bliskiej odległości kieruje piłkę do siatki. Było 1:1.
Do końca pierwszej połowy nie działo się już nic ciekawego.
Drugą połowę Portowcy zaczęli z jedną zmianę. Tomasza Parzego zastąpił Claudio Milar, co mogło oznaczać, że Pogoń zdecyduje się na intensywniejsze ataki.
Łodzianie jednak pokazali, że potrafią rozbijać ataki Pogoni i stosowali pressing już od środkowej linii boiska.
Obie jedenastki rozgrywały piłkę bardzo wolno, co spotkało się z głośnymi gwizdami kibiców. Sytuacji bramkowych i emocji było jak na lekarstwo.
W 68 minucie wynik spotkania uległ zmianie. Na indywidualną akcję zdecydował się Milar. Jego rajd prawą stroną boiska w polu karnym zakończył się podaniem do Michała Łabędzkiego. Pomocnik Pogoni mający sporo miejsca decyduje się na strzał z 17 metrów, piłka lecąca w kierunku bramki odbija się jeszcze od Hinca i zmyliła łódzkiego bramkarza.
Szczecinianie prowadzili z ŁKS 2:1.
Do końca spotkania mimo dokonanych zmian obu trenerów na boisku oprócz ostrych starć między zawodnikami nie wydarzyło się już nic ciekawego.
Podopieczni Bohumila Panika awansowali do dalszej fazy rozgrywek, w której zmierzą się z drugoligowym Kujawiakiem Włocławek. (źródło: js)

    Wypowiedzi pomeczowe

Wiesław Wojno, trener ŁKS-u: - Na pewno do następnej fazy rozgrywek zasłużenie awansował zespół lepszy, wygrał dwa spotkania i to zasłużenie. Szczególnie w pierwszy meczu, kiedy przegraliśmy na własnym terenie 4:1. Dzisiaj też nie potrafiliśmy przeciwstawić się Pogoni, która wygrał w mniejszym stosunku. Usprawiedliwieniem dla mojego zespołu niech będzie to, że w obu spotkaniach nie mogłem wystawić optymalnego składu ze względu na kontuzje. Przyjechałem do Szczecina bez sześciu podstawowych piłkarzy, w Łodzi grałem także bez pięciu. Mamy słabszą ławkę rezerwowa niż Pogoń. Gratuluje Pogoni awansu i życzę powodzenia.
Bohumil Panik, trener Pogoni: - Mieliśmy dwa cele do zrealizowania w tym meczu. Chcieliśmy wygrać, aby przełamać serię meczów bez wygranej na naszym stadionie. Drugi cel to żebyśmy nie złapali kontuzji, bo już mamy czterech kontuzjowanych piłkarzy a wczoraj dołączył także Artur Bugaj. Dzisiaj na ławce rezerwowych było kilku młodych piłkarzy, z których będziemy korzystać w meczach ligowych. Murawa stadionu przyczyniła się dziś do poziomu meczu. Można było zobaczyć sporo komicznych sytuacji spowodowanych złym stanem murawy. Nie chciałem wpuszczać młodych piłkarzy, bo zależało mi na wyniku. Nie są oni jeszcze gotowi do gry w pierwszy składzie. (źródło: js)


  Fotorelacja:   Zdjęć: 35     autor: Mq  

     Minutówka:

90' Sędzia zakończył spotkanie. Pogoń wygrała z ŁKS-em 2:1.
89' Sędzia dolicza 2 minuty do zakończenia spotkania.
Bijatyka piłkarzy na środku boiska. Po faulu na Grzelaku rozpoczęły się przepychanki między piłkarzami. Sędzia po rozdzieleniu prawie wszystkich piłkarzy ukarał Grzelaka i Niżnika żółtymi kartkami.
88' Faul Łabędzkiego na Ostalczyku. Źle wykonany rzut wolny. Piłką przechwytuje Pesković, który nie ma dziś dużo roboty.
83' Zmiana w ŁKS-ie - za Sotirovicia wchodzi Potocki.
81' Wyparło poza polem karnym fauluje Elokana. Bramkarz ŁKS dostaje żółtą kartkę.
80' Zmiana w Pogoni - za Tavaresa wchodzi Łukasz Skórski.
77' Bardzo niecelny strzał Sotirovicia.
72' Zmiany w ŁKS - za Mysone wszedł Kamiński, za Niżnika Ostalczyk.
71' Żółta kartka dla Milara za wybicie piłki po gwizdku sędziego.
68' Żółtą kartką ukarany został Niżnik. Zawodnik wybił piłkę po gwizdku sędziego. Chwile potem Milar wbiega w pole karne drybluje między obrońcami i podaje do niekrytego Łabędzkiego. Ten z 17 metrów strzela po ziemi, piłka odbija się jeszcze od Hinca i zmyla bramkarza ŁKS. Pogoń prowadzi 2:1.
64' Zamieszanie w polu karnym ŁKS. Milar wywalczył piłkę jednak nie udaje mu się opanować piłki i jego strzał na 5 metrze był bardzo niecelny.
63' Niecelny strzał Sotirovicia z ponad 20 metrów.
62' Druga zmiana w Pogoni - za Ediego wchodzi Paweł Magdoń.
59' Na brak emocji reagują szczecińscy kibice - coraz częściej rozlegają się gwizdy na trybunach.
57' Divecky ukarany żółtą kartkę za faul na Leszczyńskim.
56' Początek drugiej połowy nie zmienił obrazu gry. Piłkarze obu drużyn bardzo wolno rozgrywają piłkę w środku pola. Nie przynosi to żadnego efektu.
54' Piłkarze ŁKS na pozycji spalonej.
50' Piłkarze ŁKS pressingiem próbują przerwać akcję Pogoni już na środku boiska.
48' Piłkarze Pogoni na pozycji spalonej.
46' Rozpoczęła się druga połowa spotkania.
Zmiana w Pogoni. Milar zajął miejsce Parzego.
45' Koniec pierwszej połowy spotkania. Pogoń remisuje z ŁKS 1:1.
43' Piłkarze Pogoni na pozycji spalonej.
38' Rzut rożny dla Pogoni. Grzelak bezpośrednio wrzuca piłkę w pole karne - piłka trafia wprost na głowę Michalskiego, który z 5 metrów kieruje piłkę do siatki. Jest 1:1.
33' Wyprało kontuzjowany po starciu z Grzelakiem. Bramkarz gości opatrywany jest poza polem karnym przed medyków.
32' Z minuty na minutę wzrasta przewaga Pogoni. Portowcy coraz groźniej atakują bramkę ŁKS.
30' Strzał Tavaresa z rzutu wolnego z ponad 30 metrów trafia w mur łódzkich piłkarzy.
28' Kościuki ukarany został żółtą kartką po faulu na Elokanie.
26' Elokan przewraca się w polu karnym ŁKS. Szczecinianie domagają się rzutu karnego. Sędzia nakazuje grać dalej.
24' Jak na razie Portowcy nie znaleźli recepty na strzelenie bramki. Brakuje emocji na stadionie.
19' Elokan sam na sam w polu karnym z Wyparło. Bramkarz ŁKS odbiera mu piłkę i wybija w pole. Piłka trafia do Tavaresa, który strzela nad poprzeczką.
18' Elokan podaje do Ediego, ale przecina to jeden z łódzkich obrońców i Brazylijczyk nie dochodzi do piłki. Mogła być groźnie w polu karnym ŁKS.
17' Faul Leszczyńskiego na Łabędzkim w środku boiska.
15' Piłkarze Pogoni mają problemy z wyprowadzeniem ataku. Po kwadransie gry nie zagrozili poważnie bramce Wyparły.
11' Niecelny strzał Parzego nad poprzeczką Wyparły.
10' Gol dla ŁKS.Po podaniu Sotirovicia piłka trafia do Niżnika a ten wbiega w pole karne i przelobowuje ładnym technicznym strzałem Peskovicia.
8' Faul Grzelaka na Niżniku w środku boiska.
7' Spotkanie toczone jest w średnim tempie. Grę z pewnością utrudnia grząska murawa po opadach deszczu.
5' Faul Michalskiego na Sitroviciu. Rzut wolny dla ŁKS przed z prawej strony pola karnego Pogoni. Po wrzutce piłka trafia na głowę jednego z łódzkich piłkarzy i wychodzi poza boisko.
2' Podanie Elokana z lewej strony boiska do Ediego. Brazylijczyk strzela mocno i niecelnie.
1' ŁKS rozpoczął pierwszą połowę mecz.
Spokojne pierwsze sekundy spotkania. Piłka rozgrywana jest w środkowej strefie boiska.
0' Piłkarze obu drużyn wychodzą na murawę boiska.

    Zapowiedź meczu

We wtorkowe popołudnie na stadionie im. Floriana Krygiera odbędzie się rewanżowe spotkanie II rundy Pucharu Polski pomiędzy Pogonią Szczecin a ŁKS Łódź.
W meczu rozegranym w Łodzi przekonywujące zwycięstwo odnieśli szczecinianie wygrywając 4:1.

Od pierwszego spotkania obydwu drużyn podopieczni Wiesława Wojno rozegrali pięć ligowych meczy. Odnosząc w nich trzy zwycięstwa (z Podbeskidziem, Zagłębiem Sosnowiec i Śląskiem Wrocław) jeden remis (z Widzewem 2:2) i jedną porażkę (z Lechią 0:1). Po 13 kolejkach II ligi łodzianie z 20 punktami zajmują szóste miejsce tracąc do pierwszego, pięć „oczek”. W piątkowym meczu ŁKS podejmował wyżej notowanych w tabeli wrocławian. Jednakże to gospodarze mieli przewagę w spotkaniu i wygrali 2:0 po bramkach: Igora Sypniewskiego i Jarosława Piątkowskiego.

Pierwszoligowcy ze Szczecina od spotkania w Łodzi zagrali cztery kolejki spotkań. Wygrywając dwukrotnie w meczach wyjazdowych (z Łęczną 1:0 i z Grodziskiem 3:1), remisując u siebie bezbramkowo z beniaminkiem z Bełchatowa a w ostatniej kolejce doznali pierwszej porażki na własnym boisku w tym sezonie przegrywając z Cracovią Kraków 1:2.

Pomimo wysokiej zaliczki bramkowej z pierwszego meczu, pozwalającej myśleć o kolejnej rundzie liczymy na dobre spotkanie i zwycięstwo, które choć w małym stopniu poprawiłoby humor kibicom po piątkowej porażce.
Początek meczu o godz.18.00. (źródło: Marlena)


  (p) 2000 - 2017   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności