www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Antoni Ptak: Nie żałowałem pieniędzy
Rozmowa z Antonim Ptakiem, właścicielem Pogoni.
Fot:. Pogoń On-Line/Mq
Ile pan wydał na transfery w ciągu tej zimy?
- (śmiech) No cóż. Na pewno sporo. Ile dokładnie, tego nie ujawnię. Pieniędzy jednak nie żałowałem. Budżet klubu znacznie wzrósł.
Brazylijska telewizja Globo podała, że Brazylijczycy, których pan kupił zarabiają od 5 do 10 tysięcy dolarów miesięcznie...
- Część na pewno tyle zarabia. Ci najlepsi dostają znacznie więcej. Za kwotę, którą pan wymienił nie rozpoczęliby nawet rozmowy o występach w Pogoni.
Jak pan pozyskiwał tych piłkarzy?
- Różnie. Część kupiłem od innych klubów, płacąc normalne kwoty transferowe. Część miała własne karty na ręku, a jeszcze część należała do różnych grup menadżerskich. Na przykład w jednym przypadku grupa menadżerska zastrzegła sobie, że jak odsprzedamy gdzieś jej piłkarza, to połowa kwoty z takiego transferu trafi na jej konto.
I zgodził się pan?
- A czemu nie? Mi zależy żeby wzmocnić Pogoń.
I co udało się?
- Myślę, że tak. Pogoń jakby nie oceniać mojej koncepcji przebudowy zespołu to dzisiejsza znacznie silniejszy zespół niż w rundzie jesiennej. Kupiłem piłkarzy, którzy mają za sobą grę w jednej z najsilniejszych lig świata. Taki Cleisson mimo swoich 34 lat ma umiejętności, których prawdopodobnie nie posiada żaden zawodnik w naszej lidze. Zresztą czy ja to sobie wymyśliłem. Fachowcy z Futebol Interior uznali go najlepszym piłkarzem II ligi stanu Sao Paulo. A to znaczy, że potrafi naprawdę wiele.
Druga liga stanowa? Kogo ma to rzucić na kolana?
- Kto zadaje takie pytanie nie ma pojęcia o brazylijskim futbolu. Dzisiaj, pod koniec stycznia trwają rozgrywki ligi stanu Sao Paulo. Zespół o tej samej nazwie, który niedawno pokonał w finale Pucharu Interkontynentalnego FC Liverpool zajmuje w tej lidze jedno z ostatnich miejsc. Prowadzi Palmeiras, który jest jednym z najsilniejszych klubów świata. A są przecież jeszcze w tej lidze Corinthians, czy Santos. Za kilka miesięcy te najsilniejsze klubu z ligi stanowej trafią do rozgrywek o mistrzostwo Brazylii. I zapewniam: będą tam rozdawać karty. Botofago, czy Flamengo z Rio de Janeiros są w tej chwili za słabe by im zagrozić.
Ale druga liga, to jednak nie pierwsza...
- To prawda. Piłkarze jednak nie ustępują wiele tym z najwyższej klasy. Rok temu Pogoń nie była w stanie nawiązać równorzędnej walki z rezerwami klubów z II ligi stanowej. Walczyła jak równy z równym z klubem czwartej ligi stanowej. 10 lat temu byłem tu ŁKS-em. Porównanie siły tego klubu z przeciętnymi brazylijskimi zespołami też wypadło na niekorzyść Polaków. Druga, czy trzecia liga stanowa to poziom nieosiągalny dla naszych drużyn.
Powiedział pan Cleisson. Kto jeszcze?
- Batata drugi. To znakomity stoper, który będzie trudny do przejścia dla każdego napastnika. W napadzie mamy Wagnera. Szybki, silny dobry technicznie. Są jeszcze inni. Na przykład Daniel Cruz...
... który nie zmieścił się w składzie Legii Warszawa?
- W Legii jeszcze nie wiedzą co stracili. Cruz to dobry technicznie, szybki i ambitny piłkarz. Ma tą wadę, że jest trudnym człowiekiem. Nie jest łatwo do niego trafić. Nam to się udało, dlatego wierzę, że jeszcze pokaże na co go stać. Kilka dni temu zmienił w meczu Grzelaka. I zaprezentował się znakomicie. Zapewniam, że najlepszy polski skrzydłowy nie wypadł tu lepiej.
Co z Kaźmierczakiem?
- Będzie miał problem z wejściem do składu. Jest za wolny i mało zwrotny. Zanim przyjmie piłkę i pomyśli co z nią zrobić, to rywale trzy razy mu ją zabiorą. Musi nad sobą pracować. Poza tym wierzę, że w Polsce te braki nie będą aż tak widoczne. Musi jak najwięcej grać z pierwszej piłki. Wtedy, nie da czasu rywalom na reakcję.
Bramka?
- Bartek Fabiniak wyjechał. Będzie grać w Widzewie. Zostali Pesković i Neneca. Sprawa jest otwarta. Trener Serrao ma wolną rękę.
Czy we wszystkim tak jest?
- Naturalnie. Nie ma zamiaru mu się wtrącać. Mam tylko nadzieję, że w składzie znajdzie się miejsce choć dla jednego Polaka. To byłby wstyd, gdyby żaden nie był na tyle dobry by występować w Pogoni.
Boi się pan czegoś?
- Że zespół nie zdąży się dobrze zgrać. Mamy mało czasu. Ale kierunek zmian jest niezbędny. Wiosną będziemy się starali sprawić niespodziankę. W następnym sezonie będziemy już się liczyć w walce o medale. 

Rozmawiał: Przemysław Sas
Źródło: Głos Szczeciński
Data: poniedziałek, 30 stycznia 2006 r.
Dodał: dejvi

  (p) 2000 - 2024   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności